Droga do Betlejem - Roraty 2021

28 listopada rozpoczął się adwent, czas radosnego oczekiwania, duchowego przygotowania do świąt Bożego Narodzenia, przeżywany pod hasłem „Droga do Betlejem”. Tym razem, przez 20powszednich adwentowych dni, razem z Maryją i Józefem wędrowaliśmy z Nazaretu do Betlejem, zatrzymując się w miejscach związanych z Ewangelią. Sobota i niedziela to czas „zbierania sił” do dalszej drogi. Do „pokonania” bowiem 150 km, a przewodnikiem w podróży po Ziemi Świętej był anioł Gabriel, którego imię znaczy: „Gabriel prowadzi skutecznie”, co nieco żartobliwie i współcześnie można tłumaczyć GiePe-Es. Codzienne nauki, specjalna mapa, stojąca przy ambonie i naklejki przenosiły uczestników rorat w sam środek biblijnych wydarzeń poprzedzających narodziny Jezusa.  Msze św. koncelebrowane ku czci Matki Bożej odprawiane były ( w poniedziałek, wtorek i czwartek ) o godz. 18:00, a 1 i 17 grudnia o godz. 6:00 i gromadziły wielu wiernych, szczególnie dzieci, zarówno w świątyni, jak i na bezpośredniej transmisji. A na rozstaju dróg przy sanktuarium stanął baner adwentowy „Marana tha” Przyjdź, Panie Jezu, na którym uwieczniono postaci dzieci z adwentowymi lampionami.

Ze względu na obostrzenia sanitarne, wprowadzone ponownie od 1 grudnia, zmianie uległ ceremoniał Mszy św. roratniej. Dzieci tradycyjnie przynosiły lampiony, ale zajmowały miejsca w ławkach, z zachowaniem dystansu, na usta i nos zakładały maseczki. Każdego dnia przynosiły też własnoręcznie wykonane serduszka – symbol dobrych uczynków; dar, postanowienie ofiarowane Maryi… Na początku celebracji kościół spowity był mrokiem, nawą główną, niosąc zapaloną roratkę, szedł kapłan – ks. kan. Jerzy Szczepaniak w asyście dwu ministrantów, a dzieci oświetlały drogę zapalonymi lampionami… Świecę roratnią, ozdobioną biało – niebieską wstążką, stawiano na świeczniku przy głównym ołtarzu. Przy śpiewie hymnu „Chwała na wysokości…” kościół „jaśniał” pełnią blasku, zapalone zostały wszystkie światła, a dzieci wznosiły lampiony wysoko w górę… Nauki roratnie głosił ks. kan. dr Błażej Dojas,

Po pierwszym spotkaniu dzieci miały w domu narysować anioła, który jest przy nich, prowadzi szczęśliwą drogą… Drogę  rozpoczęto w Nazarecie, bo tam przecież wszystko się zaczęło
( zwiastowanie). Potem nieco zbaczając, udano się do Kany Galilejskiej, by poprzez pryzmat wydarzeń, które tam miały miejsce, poznać swoisty Testament Maryi: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. To Jej ostatnie słowa zapisane w Ewangelii…Kolejnym punktem wędrówki było Kafarnaum, gdzie Pan Jezus  przygotowywał nas do przeżycia i zrozumienia Eucharystii jako dziękczynienia, wskazując na umiejętność dziękowania, potrzebę wdzięczności za wszelkie dobro, którego doświadczamy od innych. Później zatrzymano się nad brzegiem Jeziora Galilejskiego, potem na Górze Tabor, by poznać miejsce przemienienia Pańskiego. Wreszcie utrudzeni  drogą z Nazaretu do Betlejem, wraz z Maryją i Józefem „przysiedli” na brzegu Jordanu,  rzeki,  w której Pan Jezus przyjął chrzest. Była to okazja do rodzinnego święta  chrztu każdego z nas, do wspomnień, do rozmowy o tym ważnym dniu… Dalej, trzymając się rzeki, „wędrowcy” dotarli do najniżej położonego zakątka świata, do Morza Martwego. A tu już tylko kilka kilometrów dzieli nas od Jerycha. Tam poznano historię Zacheusza… Pokonujemy kolejne trzydzieści kilometrów i trafiamy na Pustynię Judzką, jakże odmienną od naszych wyobrażeń o piaszczystej bezkresnej powierzchni. Kolejnym przystankiem w drodze do Betlejem była Betania, to tu rodzeństwo: Łazarz, Marta i Maria gościło Jezusa, stąd  do dziś mówi się: „Gość w dom – Bóg w dom”. Wędrówka  trwała wiele dni, pora więc na chwilę odpoczynku na Górze Oliwnej i kolejną opowieść GPS-a. Zatrzymujemy się w Jerozolimie, „mieście pokoju”, stolicy króla Dawida, mieście związanym z  życiem Jezusa. Stamtąd udajemy się do Ain Karem – osady, gdzie znajdował się rodzinny dom Jana Chrzciciela.  Na dzień przed Bożym narodzeniem dotarliśmy do Betlejem – DOMU  CHLEBA.

Każdego roratniego dnia na mapie zaznaczano przebyty odcinek drogi, a dzieci na swoich małych planszach przyklejały znaczki z obiektami poznanymi w poszczególnych miejscach. Kolejne adwentowe katechezy kończyło „zadanie domowe”.  Po zakończeniu liturgii, spośród przyniesionych przez dzieci serduszek z deklaracją dobrych uczynków, postanowieniem poprawy, wyciągano „losy”, a ich autorzy zabierali  do domu figurkę Maryi, by przez kolejną dobę być blisko Niej i z całą rodziną modlić się w oczekiwaniu na nadejście Pana. Na zakończenie adwentowych spotkań ks. proboszcz Błażej Dojas zachęcał dzieci do codziennego czytanie Pisma Świętego, niezwykłego „listu”, który Pan Bóg napisał do nas. Dokonano też ostatniego losowania serduszek, a pięcioro dzieci zabrało figurkę Matki Bożej do domów. Byli to: Maja Morawska, Adam Skowroński, Filip Niestrawski, Jan Wojtkowiak i Julian Niwczyk.   Dla pozostałych dzieci przygotowano cukierki. Ks. Proboszcz podziękował za wspólne przygotowywanie do świąt, za piękną drogę z Nazaretu do Betlejem. Cieszy fakt, że mimo ograniczeń wiele dzieci z radością przychodziło na spotkanie z Matką Bożą.

Roraty uświetniały śpiewem panie organistki. Towarzyszyła im piękna i jakże wymowna pieśń: 

 

Gdy roratniej świecy płomień

mrok rozjaśnia adwentowy,

kiedy dusza czuje głód,

gdy potrzebny jest jej Bóg.

 

Ref.: Oczekuję, wypatruję Zbawiciela,

którym Jezus Chrystus jest.

On napełni mnie radością, gdy przyjdzie….

 

Kiedy czeka się z miłością,

to czekanie jest radością.

I choć czasem dłuży się,

nigdy nie zniechęci mnie!

 

 Ref.: Oczekuję, wypatruję…

 

A Bóg czekać długo nie da.

Przyjdzie pod postacią Chleba.

Jeszcze chwila, jeszcze krok

i rozjaśni duszy mrok.

 

Ref.: Oczekuję, wypatruję…

 

arrow_upward