Kolęda w czasie pandemii

Chyba od stuleci zawsze po Bożym Narodzeniu rozpoczynał się czas wizyt duszpasterskich w  domach parafian, czas tzw. kolędy.  Dla wielu było to jak przyjęcie ważnego gościa, bo przecież przychodził nie tylko kapłan, ale Chrystus w osobie kaplana ze swoim błogosławieństwem. Dla ludzi chorych, samotnych wizyta księdza zawsze jest wielkim wydarzeniem, na które czekają czasem cały rok.  Przygotowanie do kolędy miało podwójny charakter. Duchowy – udział w modlitwie i ten zewnętrzny – stół nakryty białym obrusem, na nim krzyż, świece, przygotowana woda święcona, Pismo Święte… Kolęda to nie tylko wizyta duszpasterska, to nie tylko błogosławieństwo, dziękczynienie za otrzymane łaski, prośba o błogosławieństwo w Nowym Roku,  ale spotkanie kapłana z parafianami. Okazja, by lepiej się poznać, swobodnie porozmawiać, wymienić uwagi czy spostrzeżenia na temat życia parafialnego, czy spraw konkretnej rodziny. Jest okazją do tego, by porozmawiać o wątpliwościach, odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących wiary, życia religijnego, parafii.

Pandemia i obostrzenia sanitarne sprawiły, że w tym roku nie było tradycyjnych odwiedzin duszpasterskich w domach parafian. Tuż po Niedzieli Chrztu Pańskiego, wg ustalonego porządku, z uwzględnieniem ograniczonej liczby wiernych, mogących brać udział w nabożeństwie, wieczorem o godz. 18:00 rozpoczynały się Msze św. w intencji  rodzin zamieszkujących poszczególne wsie, ulice przynależne do parafii, sprawowane przez ks. kan. Jerzego Szczepaniaka w asyście ks. proboszcza, kan. dr. Błażeja Dojasa, proboszcza parafii. Eucharystie transmitowane były przez media społecznościowe.  Po Mszach św. odbywały się spotkania w rodzinie parafialnej na wspólnym kolędowaniu. Tak, jak w naszych domach, a tu  u stóp prezbiterium, stanął stolik nakryty białym obrusem, ozdobiony kwiatami, a na nim krzyżyk i lichtarzyki ze świeczkami, taka swoista symbolika rodzinnych spotkań…

Była to też okazja do wysłuchania wyjątkowej katechezy. Ks. Proboszcz na wstępie mówił o niezwykłym darze dziecięctwa Bożego, który otrzymaliśmy w momencie chrztu świętego, a potem ubogaciliśmy poprzez przyjęcie Pana Jezusa w I Komunii św.  Dzięki  tym sakramentom zostaliśmy włączeni w wiarę Kościoła, w której żyjemy i chcemy umierać. Ks. kan. dr Błażej nawiązał też do osobistych doświadczeń, tj. choroby koronawirusa, potwierdzając, że wiara, modlitwa, różaniec pomogły mu przetrwać trudny czas, wygrać walkę o życie. Kapłan  nawiązał też do trzyletniego programu duszpasterskiego dt. Eucharystii. W ubiegłym roku skupialiśmy się na świadomym udziale w tajemnicy Mszy św. „Oto Wielka tajemnicz wiary”. W tym roku duszpasterskim będziemy rozważać hasło:  „Zgromadzeni na świętej wieczerzy”. Zasadniczym celem programu jest pogłębienie wśród wiernych znaczenia tajemnicy Eucharystii jako centrum życia chrześcijańskiego, rozumienia symboliki celebracji eucharystycznych i częstego uczestnictwa w nich. Ks. Proboszcz wyraził swój niepokój wynikający m.in. z sytuacji pandemii,
tj. odchodzenia od Boga i Kościoła. Stąd tym większa potrzeba i troska o świadome uczestnictwo w Eucharystii. W związku z przygotowaniami do koronacji cudownego obrazu Matki Bożej ks. dr Błażej mówił o radości płynącej z tego faktu, a także gratulował parafianom niezwykłego wyróżnienia: „To Bóg wybrał sobie to miejsce, by Maryja odbierała tu cześć…”; wyjaśnił na czym polega koronacja na prawach papieskich ( ostatnia taka koronacja  miała miejsce w 2005 r. w Wieleniu Zaobrzańskim ) i diecezjalnych; mówił o pracach nad projektem koron, konieczności przygotowania kopii smolickiego obrazu, która będzie peregrynowała w wybranych miejscach w archidiecezji. Tu wiele zależy od sytuacji pandemicznej. Kustosz sanktuarium mówił też o planach dalszych prac remontowych na zewnątrz kościoła, jak i głównego ołtarza, i obrazu Matki Bożej… Najważniejsze jest jednak duchowe przygotowanie do tego niezwykłego wydarzenia, jakim będzie koronacja… Ks. Kustosz mówił, że pragnąłby, aby spośród mężczyzn modlących się na różańcu powstała choć jedna męska róża Żywego Różańca.   

Kończąc swoją wypowiedź, ks. Kustosz wskazał na „pakiet kolędowy” przygotowany dla każdej rodziny w parafii. Znalazły się w nim: woda święcona i egzorcyzmowana, obrazek kolędowy
z wizerunkiem Matki Bożej Uzdrowienia Chorych i ( na odwrocie ) dekretem papieskim dotyczącym koronacji  obrazu, tekst modlitwy kolędowej – błogosławieństwo domu i modlitwa w intencji rodziny oraz opracowanie, broszura „Zgromadzeni na Świętej Wieczerzy” z dedykacją i błogosławieństwem Księdza Arcybiskupa Metropolity Poznańskiego dr. Stanisława Gądeckiego.

Na zakończenie tych niezwykłych kolędowych spotkań wystawiono w Najświętszy Sakrament, po czym ks. kan. Jerzy Szczepaniak przy wtórze gongu przeszedł nawą główną i nawami bocznymi, błogosławiąc zgromadzonym w świątyni przedstawicielom rodzin. A ci wpatrzeni w Pana Jezusa, w białą Hostię, zabierali Jego obraz i błogosławieństwo do swoich domów, by tam wspólnie z rodziną odmówić modlitwę i poświęcić dom, mieszkanie… Nastrój, koloryt tych wyjątkowych wieczorów tworzył śpiew kolęd, prowadzony przez panie organistki: Dorotę Niestrawską i Katarzynę Chmielarczyk.

Bogu dzięki za ten piękny, wyjątkowy czas kolędowego spotkania we wspólnocie, w rodzinie parafialnej… I choć za oknem wieczorny mrok, mróz, śnieg i pandemia, to w sercu – ciepło i nadzieja, bo umocnieni na duchu idziemy z wiarą w naszą codzienność.

arrow_upward